Okiem sędziego – Birofilia 2014

Autorka jako przewodnicząca KPP

Kolejny raz nie udało mi się pojechać do Żywca na Festiwal Birofilia, ale na szczęście, podobnie jak rok temu, mogłem liczyć na pomoc Magdy Banasiak, znawczyni piwa i posiadaczki certyfikatu sędziowskiego PSPD, która zgodziła się podsumować tegoroczny festiwal oraz odbywające się w jego ramach konkursy piwne. Continue reading

Summer Ale i Summer Black Ale, czyli letnie orzeźwienie z Widawy

Summer Ale i Summer Black Ale (Browar Widawa)

Może nie wszyscy to już pamiętają, ale w widawskiej Gospodzie pod Czarnym Kurem warzono piwo zanim jeszcze pojawił się tam Tomek Kopyra. Co więcej, wciąż wypuszczane są nowości sygnowane jedynie przez Wojtka Frączyka. Oto dwie najnowsze, czyli amerykańskie letnie ales w wersji jasnej i ciemnej.

Continue reading

Dlaczego w Polsce nie robi się IPA?

Już słyszę te głosy oburzenia: „Jak to nie robi się IPA? Przecież od niedawna mamy sporo piw w tym stylu”. Owszem, mamy, ale raczej amerykańskie wariacje na temat stylu, różniące się od brytyjskiego pierwowzoru.

Continue reading

Etos piwowara domowego, czyli kto może się nim nazywać

Inspiracją do tekstu była niedawna dyskusja na Browar.bizie. Padły w niej tezy, że jeśli piwowar domowy współpracuje z browarem komercyjnym, to nie jest godny swego szczytnego miana. Z jednej strony mnie to zdenerwowało, z drugiej rozbawiło, postanowiłem więc sprawę skomentować.

Continue reading

Shark po terminie, a więc czy rekin stracił zęby?

Shark z Widawy (Kopyra/Frączyk)

Shark, american pale ale uwarzone w Browarze Widawa przez duet Kopyra/Frączyk, to najbardziej goryczkowe piwo, jakie piłem. Choć uwielbiam potężną goryczkę, nie było mi łatwo go wypić. Jak zmienił się po kilku miesiącach od zabutelkowania?

Continue reading

Sęp, czyli wiele hałasu o… nic

Sęp z Widawy (Kopyra/Frączyk)

Najnowsze dziecko duetu Kopyra/Frączyk uwarzone w Browarze Widawa jest jednym z najważniejszych tematów ostatnich dni. Sporo już o nim napisano, również w sposób zdecydowanie kłócący się z kulturą. Nie mogłem nie spróbować tak kontrowersyjnego piwa i oto moje wrażenia.

Continue reading

Święta, święta i po świętach – Renifer kontra Saint no More

Saint No More kontra Renifer

Grudzień to świetna pora dla piw świątecznych – ekstraktywnych, wzbogacanych przyprawami, rozgrzewających. Pod koniec minionego roku na rynku pojawiło się kilka propozycji pasujących do tej kategorii, na dodatek całkiem ciekawych.

Tutaj skupię się na dwóch z nich, które miałem okazję zdegustować  w świąteczne wieczory: Reniferze z Widawy oraz Saint no More z browaru kontraktowego AleBrowar. Za zestawieniem ich ze sobą przemawia dodatkowo fakt, że mają identyczną zawartość ekstraktu oraz alkoholu. Jak się później okazało, łączy je jeszcze więcej.

Continue reading