Przestaję pić piwo

no beerNie była to łatwa decyzja. Rozważałem wszystkie za i przeciw, zastanawiałem się długo, ale jednak postanowiłem. Zastawiacie się na pewno, dlaczego? Mam kłopoty finansowe i mnie nie stać? Mam kłopoty zdrowotne i nie mogę? Pojawiły się problemy jakiegoś innego rodzaju? Może po prostu mi się znudziła liczba premier? Już tłumaczę!

Zauważyliście być może, że w ostatnim czasie mocno ograniczyłem działalność nie tylko na blogu, ale i na fanpage’u. Miałem (i wciąż mam) bardzo dużo zajęć związanych z poważną zmianą życiową i to właśnie z jej powodu przestaję pić piwo. Ale bez obaw, tylko polskie!

Nie, nie jestem chory i nie mam problemów finansowych. Nie będę pił polskiego piwa dlatego, że będę miał do niego mocno utrudniony dostęp. Moja żona w najbliższych dniach rozpoczyna pracę w Ambasadzie Polski w Kopenhadze, a jako że moje główne sposoby zarabiania na życie – tłumaczenie i redakcja tekstów rozmaitych – nie wymagają ode mnie uwiązania w jednym miejscu, również będę mieszkał w Danii!

Czekają mnie zatem cztery lata bardzo ciekawej przygody  z Danią, w tym oczywiście z duńskim piwem. Tzw. piwna rewolucja trwa już tam dłużej niż w Polsce, choć toczy się w wolniejszym, spokojniejszym tempie. Trochę odpocznę więc od szaleńczego tempa polskich rzemieślniczych premier, zagłębię się natomiast w piwowarstwo duńskie, bo choć wypiłem już w życiu z kilkadziesiąt tamtejszych piw, to zaledwie czubek góry lodowej i poznawania tej intrygującej sceny.

Co z blogiem? Oczywiście będzie istniał i będę na nim publikował, ale porządniejsze wpisy zaczną się pojawiać najwcześniej za miesiąc – wcześniej musimy wprowadzić się w docelowe miejsce, podpiąć sieć i doczekać przyjęcia dziecka do duńskiego przedszkola. W oczywisty sposób zmieni mi się tematyka, bo będę pisał głównie o duńskim piwowarstwie we wszystkich jego aspektach – piwie, browarach, piwowarach, knajpach, festiwalach, konkursach piw domowych (tak, już zacząłem sobie załatwiać możliwość sędziowania). Nie zapomnę jednak o Polsce i mam już przygotowanych parę tematów nie wymagających pilnego śledzenia wszystkich nowości. Chodzi mi też po głowie od dawna ciekawy pomysł związany z chmielem – w końcu nazwa bloga zobowiązuje! Będę więc pisał, proszę tylko o trochę cierpliwości.

No i z tym polskim też oczywiście przesadzam. Jest stosunkowo blisko Co parę miesięcy będę wpadał do ojczyzny i wtedy z przyjemnością będę odwiedzał multitapy, by sprawdzić, co w kadziach piszczy.

Trzymajcie kciuki, od sobotniego wieczora melduję się w Kopenhadze!

 

Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  

3 thoughts on “Przestaję pić piwo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *