Lagers are a girl’s best friend?

Magdalena Banasiak

Koncerny piwne edukują również w nietypowym segmencie, zaatakowały bowiem w „Twoim Stylu”. Raczej nie jestem odbiorcą pism kobiecych, z przyjemnością oddaję zatem głos Magdzie Banasiak, która już parę razy gościła na Chmielowisku.

Szósta rano, dzwoni budzik. To już? Nie ma mowy, nie wstaję dzisiaj. Marzenie ściętej głowy. Pracująca mama dwójki dzieci, która postanowiła otworzyć browar, niestety nie może sobie pozwolić na leniuchowanie w łóżku. Poranna logistyka, pospiech. W głowie układam „to do list” na dzisiaj: sprawdzić umowy, zawieźć lampy do browaru, spotkanie w Urzędzie Celnym. Dzieciaki z przedszkola i szkoły. Dzień mija w mgnieniu oka.

Wracając do domu, postanawiam się trochę pogapić na kolorowe obrazki w jakimś babskim czasopiśmie. Z sentymentu wybieram „Twój Styl”. Nawet jest co poczytać między szpilkami od Louboutina i kieckami La Mani. Nagle… Oczom nie wierzę… Piwną rewolucję w domu i zagrodzie już znamy, ale na damskich salonach?

autorka z artykułem sponsorowanym

 

Trzy młode, ładne kobitki. Ubrane garsonkowo-elegancko i każda trzyma w dłoni piwo. Do tego krótki tekst o tym, że piwo można smakować jak wino i stanowić dla niego ciekawą alternatywę.

Przypomniał mi się mój wykład i prezentacja, którą poprowadziłam na Politechnice Łódzkiej z okazji Coolturalnego Festiwalu Piwa wiosną ubiegłego roku: „Kobiecy punkt widzenia piwa”. Opowiadałam o tym, że piwa nie należy się bać, że nie tuczy, nie musi kojarzyć się z wieczorem przed telewizorem, że to fascynujący świat zapachów i smaków – jednym słowem to, co my wiemy, i nie możemy uwierzyć, że są ludzie, dla których jest to odkrycie.  Podczas wystąpienia przedstawiłam kilka stylów piwnych, które moim subiektywnym zdaniem mogą być dobrym początkiem piwnej przygody dla kobiet, które z reguły szukają piw smakowych albo z sokiem. Auć!

Patrzę na reklamę w TS. Co tam mamy? Lager, stout i piwo marcowe. U mnie były: red flanders ale, imperialny witbier, milk/coffee stout i blonde belgian ale.

Zawsze staram się szukać pozytywnych stron. Po pierwszym zdziwieniu, że w takim czasopiśmie pojawiła się reklama zachęcająca damy do picia piwa, i po pewnym dysonansie wizualnym (piwna rewolucja jest raczej T-shirtowo-kolorowa niż grzecznie wyfotoszopowana) doszłam do wniosku, że to super. Może to pierwszy krok do wielkiej zmiany. Może powinna być to dla mnie inspiracja do zorganizowania ladies craft beer night? Zaproszę kobitki, kupię dobre piwa i poopowiadam im trochę o tym, jak wąchać, jak smakować.

jak wąchać, jak smakować…

Cieszę się, że ta reklama pojawiła się w TS. Dobór piw – polemizowałabym. Na ostatnim konkursie po entym lagerze bardzo starałam się nie popaść w otępienie i nie dać się głupawce przy komponowaniu opisów. Marcowe? Już lepiej, ale są ciekawsze style. Stouty? Popieram – to piwa, które niesamowicie wyglądają i smakują. Szanowne panie – nie bójcie się piwa, bądźcie otwarte na nowe smaki. A babski wieczór z piwem? Są chętne na ipy-sripy, wity-srity i kwasiżury?

 

Magda
Antybrowar
Pani dyrektor do spraw ogarniania chaosu.

Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  

6 thoughts on “Lagers are a girl’s best friend?

    • A tylko zwykłego jasnego? Bo to wprawdzie najczęściej sprzedawane piwo, ale tylko jeden z dziesiątków stylów. Widziałem już sporo osób twierdzących, że nie lubią piwa, a zmieniających zdanie po spróbowaniu np. belgijskich witbierów lub krieków.

      P.S.: Ładne kartki. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *